14 sierpnia 2018

PRZEPIS NA SERNIK, KTÓRY ZAWSZE SIĘ UDAJE

Piszę do Was z domu rodzinnego, a dokładniej z kuchni. Ten dom, to kopalnia cudownych wspomnień. Pamiętam, wspólne rozgrywki w chińczyka przy stole. Wspólne oglądanie starych zdjęć z czasów szkoły, gdzie zdjęcia z wycieczki do Zakopanego wywołały u mnie i u mojej siostry lawinę niepochamowanego śmiechu. W tej kuchni przygotowywaliśmy święta, wspólnie gotowaliśmy obiady i piekliśmy ciasta.

Mama jest w posiadaniu magicznych przepisów, spisywanych ręcznie z pokolenia na pokolenie. Uwielbiam te przepisy, nie ma w nich gramów, kilogramów, dekagramów, są za, to łyżki, łyżeczki i szklanki.

Już po pierwszym razie zapamiętacie cały przepis, bo łatwiej zapamiętać szklankę mąki niż 40 dkg mąki. Jedynie musicie zważyć ser, jeśli macie swojski, tak jak ja, jeśli kupny, to gramatura jest podana.

Sernik zawsze mi się udaje nawet jak robię go na wyjeździe.

 

PRZEPIS

CIASTO

¾ szklanki cukru

2 łyżki kakao

1 kostka margaryny lub masła

7 łyżek wody

Wszystko razem zagotować mieszając

Do zimnej masy dodać szklankę mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia lub sody (ostatnio zapomniałam dodać i nie zauważyłam różnicy, więc można pominąć) wszystko wymieszać i dodać 3 jajka.

Wylać na małą tortownicę lub blaszkę o wymiarach ok 24x24

SER

0,5 kg sera (ja mam swojski ser krowi) jeśli nie macie najlepiej dodać twaróg może być półtłusty lub tłusty wtedy dajemy dwie kostki twarogu (jeśli opakowanie ma 250g) ser mielimy

2 jajka

½ szklanki cukru

Wszystko mieszamy ser dodajemy na ciasto łyżką tak jak kruszonkę. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na 200 stopni i pieczemy 45 min.

Na koniec ozdabiamy owocami i świeżymi gałązkami mięty.

 

SMACZNEGO!!!

 

Dajcie koniecznie znać jak smakował