8 lipca 2018

Mała łazienka na poddaszu- jak zagospodarowaliśmy 3,5 m2

Mała niepozorna łazieneczka, trochę było o nią sporów, pierwotnie miało jej w ogóle nie być, jednak po głębszych analizach stwierdziliśmy, że warto ja zrobić. Skoro poddasze ma służyć dla odwiedzających nas gości. I dopiero wtedy zaczęły się schody, trzech fachowców było, co mówiło, że nie da się łazienki zrobić, a że zaczęliśmy remont piętra wcześniej, niż remont poddasza, to nie chcieliśmy kolejnego kucia i kurzu, bo z tym wiązałoby się puszczenie pionów z rurami. Nie odpuszczaliśmy jednak i próbowaliśmy znaleźć kogoś kto podjąłby się zrobienia naszej mikro łazienki. Tak się szczęśliwie złożyło, że nie tylko znaleźliśmy osobę, która to wykonała, ale od razu wiedziała, jak to zrobić, żeby uniknąć kucia. Wszystkie rury udało się puścić w dół aż do piwnicy kominem wentylacyjnym. Kiedy wszystkie podłączenia były gotowe, można było przejść do zaprojektowania wnętrza. Pomieszczenie było tak małe, że robienie projektu z wizualizacją łazienki było zbędne. Cały projekt był w mojej głowie i nawet fachowcy od układania płytek od razu wiedzieli, kiedy im wytłumaczyłam, jak to wszystko ma wyglądać.

`Pomieszczenie ma skosy więc opcja z prysznicem poległa nim się zrodziła. Był jeszcze mały mankament konstrukcyjny, zastanawiacie się, dlaczego jest podest do wanny? To już tłumaczę, dlaczego tak jest.

Nasz dom był typową modernistyczną bryłą i nie miał dachu. Mieszkamy w górach i wierzcie mi, jak czasem dowali śniegiem, to kociego ogona nie widać. Poprzedni właściciele zdecydowali się zrobić dach i tak powstało poddasze, dlatego też w pomieszczeniu widać więźbę dachową na podłodze.  Belki w pozostałej części pomieszczenia widać w tym poście. W łazience tez biegła drewniana belka. Obudowaliśmy ją i położyliśmy na niej płytki. Stopień, który był koniecznością, okazał się mega wygodnym rozwiązaniem szczególnie wtedy, kiedy kąpie się małe dzieci.

W naszej łazience jest nowy domownik- monstera, myślę, że ten kwiat dodaje uroku każdemu pomieszczeniu. Do tego jest tak łatwa w pielęgnacji, wystarczy podlewać co 3-4 dni.

Pamiętajcie o jednym, kiedy ktoś mówi, że nie da się czegoś zrobić, to najwyraźniej w świecie nie potrafi tego zrobić.  Zrobić da się wszystko, czasem tylko jedyną odstraszającą nas opcją przed wykonaniem naszego pomysłu jest zbyt wysoka cena. Warto wtedy poszukać alternatywnego rozwiązania, w przypadku naszej łazienki był pomysł z puszczeniem pionów w kominie wentylacyjnym. Tym samym udało się zrealizować plan o łazience na poddaszu i do tego jeszcze obniżył się koszt instalacji o 60 %, uniknęliśmy kucia i zbędnego kurzu.