17 października 2020

Jesień z Jysk – relacja z wydarzenia

Tydzień temu miałam okazje już po raz drugi uczestniczyć w fantastycznym evencie jaki zorganizowała marka JYSK, który odbył się pod nazwą #jesienzjysk w Gdańsku. Na początek zostaliśmy zaproszoni do mieszkania zlokalizowanego w fantastycznym miejscu na wyspie Spichrzów z przepięknym widokiem na rzekę Motławę. Całe mieszkanie zostało zaaranżowane produktami, które możemy znaleźć w sklepach Jysk.

Po wejściu do mieszkania uwagę przyciągnął korytarz, który został optycznie powiększony przez powieszenie luster. Mimo swych niewielkich rozmiarów znalazło się w nim miejsce na konsolkę oraz ławkę, na przeciwnej ścianie piękna skandynawska galeria.

Po wejściu do sypialni od razu miałam ochotę położyć się w łóżku z książką, granatowy kolor ścian, w podobnych odcieniach pościel, różniej wielkości poduszki oraz nawiązująca kolorami galeria na ścianie, wszystko to sprawiało, że wnętrze było bardzo przytulne a o to chodzi w sypialni przecież.

W łazience zagrały dodatki: pojemniki, koszyki na przechowywanie, organizer na grzejnik świetny patent na małe przestrzenie. Sklepy jysk mają w swoim asortymencie również szlafroki oraz miękkie ręczniki.

Salon oraz jadalnia zrobiły chyba na większości największe wrażenie, po pierwsze widok z okna był bajkowy a po drugie cała aranżacja była genialna. Połączenie czerni z butelkową zielenią kanapy i foteli, to strzał w dziesiątkę, otwarte regały i przeszklona witrynka skupiały wzrok na detalach, to była prawdziwa uczta dla moich oczu. Na koniec balkon, urządzony pięknymi meblami, których nie brakuje w asortymencie marki Jysk zawsze, kiedy odwiedzam Jysk meble ogrodowe oglądam najdłużej nadejście jesieni wcale nie oznacza że musimy chować meble ogrodowe wystarczy ciepły koc, przytulny dywan, lampki, kubek cieplej herbaty i można celebrować jesienne popołudnia na balkonie.

 

 

To nie koniec atrakcji z mieszkania pojechaliśmy retro autobusem „ogrokiem” żeby zwiedzić Gdańsk, o którym opowiadał nam przewodnik z ogromną pasją do podroży. Mieliśmy przystanek na pyszną gorącą czekoladę,

Na zakończenie dnia zjedliśmy kolację w restauracji papieroovka, której wnętrza robią ogromne wrażenie a menu jest wyśmienite, to była prawdziwa uczta dla podniebienia. Szef kuchni opowiedział nam o cydrach, które mieliśmy okazje spróbować do serwowanych dań.

po całym dniu pełnych wrażeń, inspiracji oraz cudownych ludzi odpoczywaliśmy w hotelu almond, który również zachwycał swoimi wnętrzami i serwował przepyszne śniadania. Jestem ogromnie wdzięczna za zaproszenie, to był cudowny czas.