30 czerwca 2018

Szara kuchnia

Nasza codzienność toczy się w sumie w dwóch kuchniach, ponieważ dzielimy życie między mieszkaniem a domem . Do domu często jeździmy w weekendy i spędzamy w nim wakacje. Teraz kiedy na dwa miesiące wyprowadziliśmy się z mieszkania, mam okazję zrobić sporo zdjęć naszej szarej kuchni. Taki porządek, to rzadki widok, więc korzystam z okazji i cykam fotki. Nie wiem jak u Was, ale nasz najmłodszy syn, najbardziej upodobał sobie zabawy właśnie w kuchni, wywleka z pokoju zabawki i wkłada je do uwaga maszynki do mielenia mięsa. Dlatego utrzymanie względnego porządku, to dosyć żmudne zadanie, to trochę jak walka z wiatrakami. Zdecydowaliśmy się na szary kolor. Postawiliśmy na tradycyjne fronty z czarnym blatem, który jest również naszym stołem, dlatego został wydłużony, tak aby zmieściły się krzesła. Na blacie znajduje się płyta indukcyjna, więc prawie codziennie mamy live cooking w wykonaniu mojego mężaJNad płytą wisi okap, który oprócz pochłaniania zapachu, pełni funkcję lampy, stanowi też ciekawe zagospodarowanie pustej przestrzeni nad blatem.

Po drugiej stronie jest lodówko-zamrażarka w zabudowie. Zlew jednokomorowy, również jest w kolorze czarnym, zależało nam na czarnym zlewie, żeby wtopił się w kolor blatu, myślę że udało nam się uzyskać ten efekt. Pod zlewem jest szafka chyba większość z nas jest posiadaczem w tym miejscu czegoś, co stara się przypominać kosz na śmieci. Znalazło się w naszej kuchni miejsce na dwie szuflady typu cargo, jest to bardzo wygodny system, ponieważ szuflada w całości się wysuwa i mamy łatwy dostęp do przechowywanych w niej rzeczy. Ostatnim sprzętem o którym nie wspomniałam, jest zmywarka, wygospodarowaliśmy miejsce na małą zmywarkę, przy większym gotowaniu zmywa dwa razy dziennie, bo nie wszystko się w niej mieści na raz, ale i tak się cieszę, że ją mam w domu pozostają mi gumowe rękawiceJ

Szafki górne są tylko trzy, z czego dwie są przeszklone i oświetlone, fajnie to wygląda wieczorem, można wyeksponować swoje ulubione kubki i filiżanki. Na szafkach górnych jest tzw. Korona, zastanawiam się nad jej zdjęciem, żeby dołożyć jeszcze szafki górne do samego sufitu, w najbliższej przyszłości. Kuchnia jest w formie aneksu połączona z pokojem dziennym, jest dobrze doświetlona, ponieważ w salonie jest podwójne okno balkonowe.

Podłoga w całym mieszkaniu jest taka sama, również w kuchni z racji tego, że jest otwarta na całe mieszkanie. Nie chcieliśmy robić płytek., domu mamy płytki w kuchni w kolorze kości słoniowej, więc mam porównanie. Również nie dawaliśmy płytek, między blatem a szafkami górnymi, zdecydowaliśmy na szybę mleczny lacobel, to rozwiązanie jest dla mnie idealne, a dodatkowo bardzo łatwo utrzymać ją w czystości, montaż takiej szyby, również nie powinien stanowić większego problemu.

W naszej kuchni nie ma stołu, miał być, ale…  jeszcze się nie znalazł taki, który zaspokoiłby moje wizualne wymagania. Pewnie prędzej czy później trafię na niego na jakimś targu staroci i pokochamy się od pierwszego wejrzenia. Na razie blat nam w zupełności wystarcza, krzesła ujęły mnie prawie identycznym kolorem co fronty szafek, do tego są regulowane, więc każdy znajdzie dla siebie swoją odpowiednią wysokość. Najmłodszy domownik rozsiadł się w kultowym tripp trapp w kolorze białym.

Jeśli chodzi o dodatki, to najczęściej pojawiają się czarne, tak jak np. stojak na owoce. Staram się, żeby dodatki były uniwersalne i żeby pasowały do ewentualnych zmian w kuchni. Ja dodatkowo postawiłam na bardzo teraz modne duże zielone kwiaty i tak zawitała monstera, którą dostałam od mojej mamy. Jedynie czego brakuje w naszej kuchni, to lampy. Obecnie, to żarówa na kablu. Może macie jakiś ciekawe rekomendacje? Jeśli tak, to piszcie śmiało.

I to chyba byłoby na tyle, jeśli chodzi o szarą wariację w naszym mieszkaniu. Przyznam się Wam szczerze, że na początku nie mogłam się do niej przyzwyczaić. Oswojona z białym kolorem kuchni, musiałam dać sobie trochę czasu na taką zmianę i coś czuję, że będzie niebawem delikatna metamorfoza, bo nie do końca między nami iskrzy.

Dobrego dnia Kochani.