Święta wielkanocne w tym roku będą inne niż wszystkie, będą w małym gronie rodzinnym, ze względów bezpieczeństwa, to trudny czas dla świata, próba społecznej odpowiedzialności. Świat się zatrzymał a my razem z nimi nikomu chyba nie przyszło do głowy że w XXI wieku doświadczymy epidemii na tak ogromną skalę.

Przygotowałam dwie aranżację stołu na czas świąt, wykorzystując to co mam w domu i to co w ogrodzie, postawiłam zatem na naturalne ozdoby. Pierwszą aranżację przygotowałam na poddaszu, kiedyś pisałam o tym miejscu w naszym domumi tutaj znajdziecie wpis do Kuchni na poddaszu   

Do przygotowania stołu użyłam białej zastawy, sztućce ozdobiłam białą serwetką oraz gałązkami bukszpanu. Na paterze  położyłam liście barwinka a w filiżankach znalazły się przepiórcze jaja i płatki róż, na stół nie dawałam tradycyjnego obrusu, postawiłam na szare serwety. Do miseczek włożyłam ręcznie wykonane pierniczki, szkoda że ja nie mam takiego talentu:) w szklankach pojawiły się krokusy z ogrodu.

 

 

                                                

 

 

Druga aranżacja jest zrobiona w pomaszczeniu z cegłą o którym pisałam Wam tutaj  

Do tej oranżerii wpada tyle światła przez duże okna, że można do samego zachodu słońca robić zdjęcia. W tej aranżacji postawiłam na sielski klimat, wykorzystałam starą formę na babkę i stworzyłam z niej coś na wzór gniazda, krokusy przeniosłam, tylko przełożyłam do mini wazoników. Na stole pojawił się obrus, nie dawałam go na gładko żeby była ciekawsza faktura materiału. Stary gliniany dzbanek wykorzystałam jako wazon na gałązki wiśni i bazi.

Sami zobaczcie jak niewiele trzeba, żeby móc przygotować stół na święta, myślę że w każdym domu znajdą się podobne dodatki.

Niech te święta będą dla nas pełne optymizmu i refleksji.