12 stycznia 2019

BUJNA ROŚLINNOŚĆ TENERYFY

Od naszej podróży na Teneryfę minęły trzy miesiące i trochę zeszło mi z tym postem… Wiem mam spore zaległości ale to nie za sprawą mojego lenistwa a bardziej ciążowych mdłości, ostanie trzy miesiące były dosyć nudne i senne:) Teraz już czuje się świetnie i mam mnóstwo  energii do działania. Sporo  zaległych postów, ale już wracam z regularnymi publikacjami. Po krótkim usprawiedliwieniu chciałam Wam w środku zimy pokazać dużo zieleni i słońca jakie panuje przez większość roku  na Teneryfie.

Moje wcześniejsze wyobrażenie o Teneryfie do momentu przyjazdu było takie, że nie ma tam zbyt dużo zieleni, wyobrażałam sobie bardziej pustynny klimat z czarnym wulkanicznym piaskiem, nic bardziej mylnego. Teneryfa, to istny raj dla miłośników roślin.  Po raz pierwszy w życiu widziałam tak ogromne rośliny, które u nas można wyhodować co najwyżej w doniczce, sprawiło to na mnie ogromne wrażenie.

Przyjazd do hotelu był sporym  zaskoczeniem, bo był on  jednym wielkim ogrodem. Cudowne monstery giganty, kaktusy na kilka metrów i piękne sukulenty.Zobaczcie niżej na te cudeńka.

kaktusy – monstery – palmy – sukulenty

plantacja bananów
Poniżej zdjęcie z plantacji bananów a raczej mini bananów. Takie plantacje są praktycznie na całej wyspie, są chronione zazwyczaj wysokim betonowym murem, żeby zapobiec kradzieżom, ciężko się do nich wkraść  i lepiej nie próbować. Warto zapytać właściciela czy możemy zobaczyć jego plantację a przy odrobinie szczęścia i drobnej opłacie możemy jeszcze dowiedzieć się coś więcej o uprawie bananów. Teneryfa wiedzie prym w produkcji tych owoców a wszystko to za sprawą tropikalnego klimatu i wulkanicznej gleby, która sprzyja ich wzrostowi.
smocze drzewo
Zdaję sobie sprawę, że to tylko namiastka pięknej roślinności Teneryfy, nie dotarliśmy na północ wyspy gdzie panuje bardziej wilgotny klimat i roślinność jest bujna i kolorowa, to dobry powód żeby jeszcze kiedyś tam wrócić i zobaczyć to wszystko na własne oczy. Wyżej tzw smocze drzewo inaczej dracena smocza, będąc na wyspie warto spróbować nalewki z tego właśnie drzewa, legenda mówi, że jej właściwości są magiczne.

To nie koniec cyklu wpisów o tej pięknej wyspie, wkrótce pojawi się kolejny. Tutaj chciałam zamknąć temat samych roślin. W kolejnym wpisie poruszę temat dlaczego w pierwszym trymestrze ciąży lepiej nie brać wycieczki z pełnym wyżywieniem:)

Pozdrawiam ciepło!