19 października 2018

BIESZCZADY- ZROZUMIEĆ FENOMEN TEGO MIEJSCA

O Bieszczadach nasłuchałam się sporo, jak się to stało, że nie wybrałam się w ten piękny zakątek Polski? Nie wiem, może przez to, że pochodzę z gór i aż tak bardzo mnie tam nie ciągnęło. Jak mówi powiedzenie, co się odwlecze to nie uciecze, wreszcie nadarzyła się okazja, żeby te wszystkie zachwyty nad bieszczadzką ziemią zweryfikować. Po pięciu godzinach podróży w samochodzie z dwójką dzieci, z których jedno już bombardowało pytaniami w stylu

-„daleko jeszcze” (drugie jeszcze nie mówi, więc oszczędziło nam ciągłych odpowiedzi w stylu:) -„już prawie jesteśmy”

W drodze do Baligrodu widać było zmieniający się krajobraz, na drogach mniej aut, dużo drewnianej zabudowy a na łąkach pełno pasących się krów. Ten kto wychował się na wsi, jadąc w Bieszczady przypomni sobie dzieciństwo. Zobaczcie na piękne Bieszczady uchwycone moim okiem.

A jeśli jesteście ciekawi jaki domek wybraliśmy i jak nam się w nim mieszkało zapraszam do przeczytania postu Miętowa Dolina- Domek w Bieszczadach.

Piękne widoki z Połoniny Wetlińskiej na szczycie znajduje się Chatka Puchatka, jeśli wychodzicie z myślą, że zjecie w schronisku, to przygotujcie żołądek na duży głód, schronisko nie prowadzi gastronomii, nie ma tam prądu i brak ogrzewania więc lepiej spakować prowiant do plecaka.

Widzicie ten sielski widok? Przypomina prawdziwy obraz Polskiej wsi, w moim regionie już trochę zapomniany i coraz rzadszy.

Pozostając przy widoku krów zerknijcie na kilka kadrów z mini zoo. Kozy najbardziej nas rozśmieszyły, są takie ciekawskie a zarazem urocze. Przy kasie można kupić kubek karmy i pokarmić zwierzęta.

Kiedyś ktoś powiedział, że w Bieszczady jedzie się tylko raz, później się tylko wraca. Ja się z tym absolutnie zgadzam!

Jezioro Solińskie i rejs statkiem zdecydowanie zachwyciło wszystkich i dużych i małych uczestników wycieczki.

Na przejażdżkę Leśną Kolejką niestety się nie załapaliśmy, jeśli będziecie planować taką przejażdżkę kupcie sobie bilety przez inetrnet na miejscu okazało się, że wszystkie miejsca są sprzedane, w weekend panuje większe niż na co dzień zainteresowanie. Cały pobyt był cudowną odskocznią od rzeczywistości, brak zasięgu jest w tym miejscu zdecydowanie na plus. Pięcć dni wystarczyło mi, żeby pokochać Bieszczady, teraz rozumiem te wszystkie zachwyty, już wiem o co chodzi z ciszą, gwiazdy w Bieszczadach widać bardziej a to za sprawą tego, że ten region jest najciemniejszy w Europie. W Bieszczady wrócimy na pewno, chciałabym zobaczyć śnieżnobiałą pościel przykrywającą bieszczadzkie lasy.

Poniżej przygotowałam zestawienie produktów z naszej jadalni. Jeśli zastanawiacie się nad białymi krzesłami, to te są bardzo wygodne, mają miękkie siedzisko, co sprawia że siedzi się na nich komfortowo a dodatkowo nie musimy dawać podkładki.